sony_xperia_e.jpg

Smartfon SONY XPERIA E

Dziś mały teścik smartfonowego budżeciaka od SONY. Jest to model często oferowany za przysłowiowe "1 zł." (ja zapłaciłem za niego 5 zł. - skandal!), więc nie należy po nim oczekiwać fajerwerków. Mimo wszystko jednak marka do czegoś zobowiązuje. Telefonu używam już dosyć długo i chyba już czas na podsumowanie jego wad i zalet.

Trzeba uczciwie przyznać, że telefonik jest ładny i sprawia wrażenie solidnego. Jak to w każdym budżeciaku mamy wszędobylski plastik zamiast amelinium, czy innych fajnych materiałów, ale tragedii nie ma. Jeśli nie będziemy wysyłać smartfona na częste spotkania z betonem i kopać leżącego, to jest szansa, że posłuży nam ze dwa lata (haha). Test na trzeszczenie obudowy przeszedł niestety średnio - owszem, trochę trzeszczy i szeleści, ale nie ma "efektu klocków LEGO". Spasowanie jest w porządku, a tylną klapkę wysuwa się bardzo łatwo. Może nawet trochę zbyt łatwo.

Ekran dotykowy reaguje fantastycznie i jeśli chodzi o kulturę pracy zasługuje na najwyższą ocenę. Świadomie wybrałem telefon z Androidem (głównie z powodu braku zaufania do Windows 8 Mobile). Wielkość ekranu nie powala na kolana (3,5 cala), ale dzięki temu telefon jest moim zdaniem bardziej poręczny i nie przypomina wymiarami tabletu. Jasność i kontrast przyzwoite, ilość kolorów zredukowana do 262 tys. - co jest zauważalne w pewnych określonych warunkach, ale w większości zastosowań ciężko dostrzec jakieś kolorystyczne braki. Jak sobie wieczorem odpalimy YouTube, to szału nie ma. Widać braki w przejściach tonalnych kolorów.

Do pisania sms-ów na ekranie dotykowym oczywiście trzeba przywyknąć. Jeśli ktoś ma duże palce - może być problem. Pocieszę tylko, że gdy obrócimy ekran do poziomu "guziki" z literkami stają się szersze ;) System podpowiadania wyrazów jest genialny i zdecydowanie ułatwia życie.

Procek 1 GHz i RAM 512 MB powinny spokojnie wystarczać. Zdarza się jednak , że telefonik "przytnie się" na ułamek sekundy, co szczególnie jest zauważalne podczas słuchania muzyki. Być może jest to wina niezbyt wydajnego jednordzeniowego procesora lub małej ilości pamięci RAM. Czasami efekt "zwiechy" nasila się i bywa naprawdę wkurzający. Zauważyłem też, że smartfon ciężko znosi wysokie i niskie temperatury. Latem podczas upału można dostać *qurweetzy* (jesteś sobie w środku lasu, a tu system GPS się spocił i odmawia współpracy - takie sytuacje). Jeśli jest coś, co w tym telefonie woła o pomstę do nieba, to właśnie jego ogólne zmulenie. Do andkowego systemu nie mam zastrzeżeń.

Jeśli chodzi o pamięć wewnętrzną 4 GB, to można ją oczywiście rozszerzyć za pomocą karty microSD.

R E K L A M A



Aparat foto niestety bez lampy błyskowej. 3 megapiksele - trochę mało. W dobrych warunkach oświetleniowych zdjęcia przyzwoite, w gorszych - jak się można było spodziewać - raczej tragiczne ;)

Przycisków na obudowie jest tylko 6. Na froncie: "wróć", "home", "opcje" oraz "volume", "power" i "foto-pstryk" z prawej strony. W sumie wystarczy - szkoda tylko, że brak klawiszy do sterowania funkcjami muzycznymi (przy wygaszonym ekranie mamy tylko działające "volume"). Od SONY można chyba wymagać bardziej zaawansowanych funkcji muzycznych. Gniazdo słuchawkowe mini-jack oczywiście jest. Podłączanie mocniejszych słuchawek nie ma większego sensu. Jest to strasznie cichy telefon. Moja stara Nokia X2 potrafiła dać czadu z każdymi słuchawkami, a tutaj jest trochę... chudo... Jak na ironię system po osiągnięciu "max-volume" ostrzega, że zbyt głośne (?!) długotrwałe (z taką baterią?!) słuchanie muzyki może nam urwać łeb, czy coś w tym stylu. Jjjjasne...

Soniaka należy pochwalić za kilka miłych bajerków. Jeżeli nie usłyszymy jakiegoś ważnego zdarzenia (przychodząca rozmowa, sms, wiadomość na fejsie) to przy wygaszonym ekranie przy napisie SONY elegancko pulsuje niebieska dioda. Bardzo fajne rozwiązanie.

Wyjątkowo ładnym gadżetem jest również dolna dioda pod przyciskiem "home" - co ciekawe sprawia ona wrażenie inteligentnej :) Na przykład jeśli słuchamy płyty mp3 z okładką, na której dominują barwy zielone - to dioda przy włączonym ekranie pulsuje kolorem zielonym. Serio.

Bateria 1500 mAh niestety jest słabym ogniwem tego telefonu ;) Przy aktywnym korzystaniu z internetu, słuchaniu muzyki itd. musimy się pogodzić z faktem, że ładowanko przeprowadzać trzeba będzie niemalże codziennie. Naturalnie możemy to czynić również podczas kopiowania danych (wówczas bateria ładuje się z portu USB). Oj tak, słabe ogniwo mogłoby być pojemniejsze.

Wielkim plusem jest obecność "na pokładzie" modułu GPS. Jak na budżeciaka to jest to bajer nie z tej ziemi ;) Radio również jest obecne, mam jednak wrażenie, że ma spore problemy z automatycznym strojeniem i utrzymaniem sygnału. Czyżby słaba antena? Olbrzymim plusem jest również moduł Wi-Fi (internet za darmo - oczywiście tam, gdzie to możliwe).

Preinstalowane aplikacje androidowe bardzo dobre. Cieszy pełna wersja automapy, czytnik kodów QR i bardzo dobry soft do odtwarzania muzyki (Walkman). Apka do obsługi Facebooka również bardzo dobra. Wybór Androida oznacza bogactwo darmowych aplikacji - od czytników e-booków, mini-Office'a, aż po aplikacje do strojenia gitary i ukulele :) Maniacy darmowych gierek również powinni czuć się swobodnie.

Podsumowując - jeśli ktoś wciska Wam ten telefon, zastanówcie się trzy razy. Ujdzie, ale na pewno są lepsze na tej półce cenowej (warto przyjrzeć się Samsungom). Ja SONY XPERII E nie polecam :)

PLUSY:
- przystępna cena, obecność w ofertach "za 1 zł." (tudzież 5 zł. - to już przesada)
- bardzo dobry, świetnie reagujący dotykowy ekran pojemnościowy
- system Android 4.1 (możliwość zaktualizowania do nowszej wersji, mnóstwo dobrych darmowych aplikacji i gier)
- na pokładzie m.in. GPS, Wi-Fi, czytnik kodów QR
- fajny odtwarzacz muzyczny (Walkman)
- przyzwoita jakość wykonania
- dioda sygnalizująca przegapione przez nas zdarzenie przy wyłączonym ekranie
- "inteligentna" kolorowa dioda dopasowująca się do wyświetlanych treści

MINUSY:
- największa tragedia to ogólne przycinanie się systemu
- dość szybko "wymiękająca" bateria
- okrojona ilość kolorów (szczególnie widoczna podczas oglądania filmów)
- słaby aparat foto (brak lampy błyskowej, a co za tym idzie - latarki)
- utrudniony dostęp do karty pamięci (trzeba zdjąć tylną obudowę)
- kiepskie radio (gubi sygnał, tnie się wespół z systemem)
- brak muzycznego kopa na słuchawkach = za cicho!



button_guitarrita.jpg button_wiwa_hd80_evo.jpg button_sony_xperia_e.jpg button_sony.jpg button_cannon50mm.jpg button_px100_2.jpg button_bresser.jpg button_aerocool.jpg button_mahalo.jpg button_nokiax2.jpg button_eos500d.jpg button_pionek.jpg button_magnet.jpg button_cd.jpg button_iriver.jpg button_s5is.jpg button_s1is.jpg button_px100.jpg button_line6.jpg