1. ABC gitary, czyli podstawowe wiadomości.

Nasze rozważania na temat tego instrumentu rozpoczniemy od absolutnych podstaw, czyli budowy gitary i stosowanego nazewnictwa poszczególnych jej części. Za przykład posłuży nam Defil Tosca, czyli gitara elektryczna, jednakże powyższa ilustracja i poniższy opis są uniwersalne i dotyczą większości gitar (o innych rodzajach opowiem później).

Części podstawowe gitary to KORPUS (lub PUDŁO REZONANSOWE w gitarze akustycznej/klasycznej), GRYF i GŁÓWKA.
W każdej gitarze, akustycznej, czy elektrycznej ogromnie istotna jest jakość materiałów, z których została wykonana. Drewno powinno być wysuszone ("wysezonowane"), dzięki czemu będzie mniej podatne na zmiany wilgotności otoczenia (nie będzie się w sposób drastyczny wyginać). Jakość brzmienia zależy od wielu cech drewna, wiadomo, im lepsze materiały wykorzystane do budowy, tym cena wiosełka będzie wyższa.
Czy warto kupować gitary używane? Jak najbardziej. Oczywiście trzeba to robić z głową. Może się nam trafić gitara, która po wielu latach jest już ustabilizowana, to co miałoby się skrzywić, czy popękać już dawno by się stało. Inna sprawa, to wady ukryte, które mogą "wyjść w praniu", ale pewne ryzyko w przypadku sprzętu używanego raczej zawsze jest wkalkulowane w jego atrakcyjną cenę.
To co się odkleja, można rozkleić i skleić na nowo, zwracajmy raczej uwagę na to, czy gitara nie ma pęknięć (zwłaszcza takich, które mogą postępować) i czy nie ma wad, z których korektą możemy mieć problem. Wady lakiernicze, czy obicia to pikuś - nie mają one większego wpływu na kondycję gitary, umniejszają jedynie walory estetyczne (a te przecież też można poprawiać lub zmieniać całkowicie).

R E K L A M A



Zatrzymajmy się na chwilę przy kwestii GRYFU. Jeżeli gitara posiada tzw. PRĘT REGULACYJNY w gryfie, oznacza to, że istnieje możliwość korygowania krzywizny gryfu. Jak to się robi - o tym też później. Jeśli gitara nie posiada takiego pręta (większość gitar z pudłem rezonansowym) musimy koniecznie zwrócić uwagę na to, czy gryf jest prosty. Prostowanie takiego gryfu jest możliwe (przez ogrzewanie i odpowiednie ściskanie), ale może być trudne w warunkach domowych i bez odpowiedniego do tego sprzętu. Gorzej jeśli gryf jest skrzywiony skrętnie. To już może być duży problem.

GŁÓWKA najczęściej (w gitarze 6-strunowej) wygląda tak, że mamy w niej układ KLUCZY 3 + 3 lub 6 po jednej stronie. Wybór rodzaju, kształtu itd. zależy od indywidualnych preferencji i gustu gitarzysty. Najważniejsze by klucze trzymały strój gitary i nie były zardzewiałe i pokrzywione.



PODSTRUNICA jest najczęściej wykonana z palisandru, ale stosuje się również inne gatunki drewna. W niektórych gitarach posiada ona tzw. RADIUS, czyli nie jest prosta jak stół, lecz przeszlifowana z zadanym kątem. Na takiej gitarze gra się zdecydowanie wygodniej, aczkolwiek dodam z własnego doświadczenia, że na płaskich podstrunicach w dobrych gitarach też gra się bezproblemowo.
Osobna kwestia to gitarowe PROGI. W używanej gitarze warto zwrócić uwagę na ich stan - czy są proste, dobrze zeszlifowane na brzegach (jeżeli jest to zrobione byle jak, można się nawet pokaleczyć). Jeżeli są bardzo starte można rozważyć kwestię wymiany na nowe. O tym opowiem - no, zgadnijcie? - tak, tak - później :)

Zapewne wielu z Was spotkało się z tajemniczym określeniem MENZURA gitary. Określenie to oznacza tzw. czynną długość strun w gitarze. Struny podparte są bowiem w dwóch miejscach: w SIODEŁKU gryfu oraz na MOSTKU. Zamiast siodełka (lub wraz z nim) może być to również tzw. PRÓG ZEROWY, który często wygląda tak jak każdy inny próg, tylko jest odpowiednio wyżej, by struny się na nim opierały. Istnieją różne rodzaje MOSTKÓW, nawet takie, które pozwalają regulować menzurę osobno dla każdej struny. W mostkach o prostszej budowie trzeba odpowiednio korygować pozycję mostka (zazwyczaj ukośnie) by uzyskać satysfakcjonujące nas strojenie na wszystkich progach gitary.
W zależności od długości MENZURY, wg specjalnego wzoru (lub za pomocą kalkulatora menzury online, ale o tym również później) wylicza się odległości w jakich położone są progi na gryfie. Teoretycznie można więc wykonać gitarę o dowolnej menzurze. Precyzja nabicia progów gwarantuje dobre strojenie na wszystkich pozycjach.

DŁUGOŚĆ MENZURY w danej gitarze można również określić w bardzo prosty sposób. Mianowicie połowa menzury znajduje się idealnie w miejscu XII progu. Wystarczy więc zmierzyć odległość od siodełka (lub progu zerowego, jeśli występuje) do XII progu i taką samą odległość od XII progu do mostka (siodełka mostka).



Najpopularniejsze menzury to: gibsonowska: 24,75 cala (628,6 mm), fenderowska: 25,5 cala (647,7 mm) oraz PRS-owska: 25 cali (635 mm). Nasze polskie Defile najczęściej posiadają menzury 650 mm (np. Aster Rock, Aster, Tosca) i 620 mm (np. Jazz, Carioca).

STRUNOCIĄG jak sama nazwa wskazuje służy przede wszystkim do zaczepienia w nim strun. Pamiętajmy o tym, by w gitarach tolerujących jedynie struny nylonowe nie zakładać strun metalowych, gdyż może się to skończyć zniszczeniem gitary, lub w najlepszym razie odklejeniem mostka.

PRZETWORNIKI, zwane również PRZYSTAWKAMI lub PICKUPAMI za pośrednictwem wbudowanych weń magnesów przesyłają drgania strun pod postacią dźwięku przez kabelek do urządzeń, w które ów kabelek wepniemy. Kwestia przetworników nie dotyczy jedynie gitar elektrycznych, dostępnych jest wiele rozwiązań pozwalających na przechwytywanie dźwięku z gitar akustycznych i klasycznych. Zawsze można również użyć do tego celu mikrofonu.
Czego możemy się spodziewać po PRZETWORNIKACH? Zasadniczo musimy zdecydować się jaki gatunek muzyki zamierzamy grać, ewentualnie zdecydować się na jakieś w miarę uniwersalne rozwiązanie. Najczęściej występujące "w przyrodzie" rodzaje przetworników, to tzw. HUMBUCKERY - czyli przetworniki podwójne oraz SINGLE (SINGLE COIL), czyli pojedyncze.



Na powyższej fotce mamy szczególny rodzaj Stratocastera, tzw. Fat Strata, który idealnie nadaje się do pokazania różnicy między humbuckerem i singlem - widocznej gołym okiem ;) W odróżnieniu od standardowego Strata, który posiada trzy single, Fat Strat posiada jeden humbucker przy mostku oraz dwa single. Generalnie im więcej możliwości przełączania przetworników, tym gitara ma większy repertuar brzmień. Oczywiście istnieje wiele różnych przetworników posiadających specyficzne właściwości. Dobieramy je zazwyczaj kierując się charakterem gatunku muzyki, jaki zamierzamy grać, ale jak zwykle w takich przypadkach - o gustach się nie dyskutuje.

2. Niech gra muzyka! Strojenie gitary.

Jeżeli nie zamierzamy zagłębiać się w zapisy nutowe, warto chociaż znać nazwy dźwięków na gryfie. Poniżej ilustracja przedstawiająca nazwy pustych strun. Jak widać - na XII progu mamy te same nazwy (warto sprawdzić brzmienie na tej pozycji podczas strojenia gitary). Są tacy, którzy stroją "na słuch", a potem tylko przeprowadzają drobną korektę (E1 = H na V progu, H = G na IV progu, G = D na V progu, D = A na V progu i A = E6 na V progu). Można również skorzystać ze stroika elektronicznego lub STROIKA ONLINE.



3. Tyle pięknych gitar, a tak mało pieniędzy! Rodzaje "wioseł".

Gitara klasyczna - od niej zaczyna naukę gry na gitarze większość gitarzystów. Jest ona bardzo dobra na początek, również w przypadku dziecka. Nylonowe struny zdecydowanie łatwiej naciskać i opuszki palców szybciej się do takich strun przystosowują. Przede wszystkim poznajemy zapis nutowy i podstawowe techniki gry na gitarze. W tym okresie możemy wpoić sobie wiele dobrych nawyków, które zaprocentują w przyszłości. Nauczymy się również grać na instrumencie z wysoką akcją strun, co moim zdaniem jest bezcenne i przesiadka na każdą inną gitarę jest później zdecydowanie łatwiejsza. Na rynku dostępne są również elektroklasyki z wbudowanym mikrofonem lub specjalnym przetwornikiem. Klasyka w wersji dla początkujących warto kupić nowego w sklepie. Znośny instrument można kupić za 200-300 zł. Warto dodać, że ceny porządych klasyków liczone są w tysiącach złotych, a górna granica w zasadzie nie istnieje. Przykładowo gitarę Manuel Rodriguez Junior można nabyć już za "jedyne" 11 000 zł., a wersja Senior kosztuje 48 000 zł.



Ukulele sopranowe - odchodząc nieco od tematu typowych gitar 6-strunowych warto również jako pierwszy instrument polecić ukulele. Posiada ono również struny nylonowe (cztery) i nauka jest jeszcze łatwiejsza niż na klasyku. Łatwiej jest również opanować podstawowe chwyty. Ukulele jest malutkie, można je zabrać ze sobą wszędzie, a ceny nie odstraszają. Przyzwoite ukulele można już kupić wydając około 100 zł. (często w zestawie z pokrowcem i stroikiem). Za lepsze wykonanie instrumentu przyjdzie nam beknąć od 400 do nawet 1000 zł.



Gitara akustyczna - tutaj jest już troszkę inaczej z powodu strun metalowych i zazwyczaj niższej nieco akcji strun, niż w klasykach. Z jednej strony komfort gry może być wyższy niż w klasyku, z drugiej zaś osoba początkująca może się zrazić do metalowych strun, które wymagają użycia większej siły niż przy nylonach. Niektóre akustyki posiadają bardzo wygodne gryfy i duże pudła rezonansowe pozwalające uzyskać głośny i głęboki dźwięk (np. tzw. "Western"). Elektroakustyki posiadają specjalne przystawki, które pozwalają podłączyć gitarę do wzmacniacza, czy też jakiegoś interfejsu. Kupując akustyka warto zainwestować w jedną z japońskich marek, szczególnie godne polecenia są moim zdaniem Takamine i Yamaha. Przykładowo bardzo popularny model Yamahy: F310 kosztuje około 400-500 zł. Nasz Defil może się pochwalić bardzo ciekawą serią modeli Jazz z charakterystycznymi "wiolinkami" w roli otworów rezonansowych. Niektóre egzemplarze posiadały nawet tzw. wajchę tremolo!



Gitara Dobro - czyli gitara rezofoniczna, to taki specjalny rodzaj akustyka, który posiada wbudowaną specjalną metalową membranę. Używana głównie w bluesie i country. Na takich gitarach grywają m.in. Mark Knopfler i Eric Clapton. Z resztą wizerunek gitary Dobro został wykorzystany na okładce płyty Dire Straits "Brothers In Arms". Jej brzmienie jest ostre i metaliczne. Dobra gitara Dobro to wydatek około 1000 zł.



Gitara elektryczna - jak sama nazwa wskazuje "bez prądu" nie zabrzmi dobrze. Aktualnie możemy elektryka podpiąć nie tylko do wzmacniacza, lub tzw. "piecyka", ale również bezpośrednio do komputera lub poprzez jeden z wielu interfejsów gitarowych. W ogóle na rynku jest istne zatrzęsienie multiefektów i każdy powinien znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Urządzenia te są coraz tańsze i dostępniejsze również dla "niedzielnych" gitarzystów. Co do wyboru samej gitary to przede wszystkim musimy się zdecydować czy chcemy gitarę nowoczesną, czy bardziej się nam widzi styl "vintage", na jakich przetwornikach nam najbardziej zależy, jakie mamy preferencje co do kształtu gryfu, no i chyba, co najważniejsze, jaką kwotę możemy wydać na samą gitarę. Myślę, że w przypadku gitar używanych można znaleźć coś ciekawego na "półce" od 300 do 600 zł. Jeżeli mamy żyłkę majsterkowicza i nie odstrasza nas perspektywa wykonania drobnych napraw, to i w segmencie 0-100 zł. może się znaleźć jakieś fajne, perspektywiczne wiosło. Warto się przyjrzeć polskim Defilom (zwłaszcza modelom z ostatnich lat produkcji). Jeśli ceny powyżej 1000 zł. nas nie odstraszają możemy rozejrzeć się za instrumentami z najwyższej półki. Najczęściej wybierane przez gitarzystów marki to Fender, Gibson, Ibanez, PRS, Jackson, Yamaha, B.C. Rich, Epiphone, Hagstrom... Ile trzeba zapłacić za gitarę z najwyższej półki? Ano można rzec, że 5000 zł. co najmniej, a górnej granicy w zasadzie nie ma. Naturalnie dobrych marek jest znacznie więcej, ale niekoniecznie są one powszechnie znane. Najdroższe są chyba te amerykańskie. Fachowcy zauważają, że warto przychylnym okiem spojrzeć na produkcje japońskie i koreańskie, które są przystępniejsze cenowo, a oferują zbliżoną do amerykańskiej jakość.

Warto również zauważyć, że dzięki sklepom takim jak guitarproject.pl jesteśmy w stanie zakupić wszystkie niezbędne części i stworzyć własną gitarę domowej produkcji.



Gitara basowa - wraz z perkusją tworzy tzw. sekcję rytmiczną w zespole muzycznym. Najczęściej dopełnia brzmienie wszystkich instrumentów i nie wybija się na pierwszy plan, jednakże dobry basista potrafi być frontmanem i zasuwać niezłe solówki ;) Instrument troszkę niedoceniany - zupełnie niesłusznie, bo repertuar brzmieniowy może być równie bogaty, co w standardowej gitarze 6-strunowej. Basy najczęściej występują w formie 4-strunowej, choć bywają i takie, które mają tych strun 5 i więcej. Basowym must-have jest niewątpliwie Rickenbacker. Wielu muzyków używa również Fendera Standard Precision Bass, który u nas kosztuje około 3000 zł. Początkujący basista powinien zwrócić uwagę na używane produkcje rodzimego Defila, którego basy (m.in. Lotos, Baston, Luna, Aster Bass - czarny na zdjęciu poniżej) są cenione ze względu na oryginalne brzmienie i atrakcyjne ceny (w różnym stanie od 100 do 600 zł.).



Oczywiście nie wyczerpałem w tym momencie tematu instrumentów strunowych szarpanych. Istnieją jeszcze gitary 12-strunowe, różnego rodzaju mandoliny, banjo, jakieś dziwne hybrydy typu "ukulele" 6 strunowe oraz wiele bardzo ciekawych instrumentów historycznych. Gorąco polecam kanał YouTube Pana Leszka Czarnego, który zajmuje się budową instrumentów z przeszłości, mając często na wzór jedynie średniowieczne ryciny, czy malowidła ścienne. Zbudowanie od zera takiej np. lutni, to nie lada sztuka:



4. Rozmiary gitar.

Najczęściej występujące rozmiary gitar to 4/4 (standardowa), 3/4 i 1/2. Biorąc za przykład gitarę klasyczną możemy stwierdzić, że w rozmiarze 4/4 ma ona menzurę 650 mm. 3/4 jest mniejsza o 8% - menzura 600 mm, 1/2 o kolejne 8% - menzura 550 mm. Istnieją również gitarki w rozmiarze 1/4, których menzura, jak łatwo policzyć, powinna mieć około 500 mm. Przyjmuje się, że gitary 1/4 są przeznaczone dla dzieci w wieku od 4 do 7 lat, 1/2 - 7 do 10 lat, 3/4 - 10-13 lat. Nie są to jakieś sztywne reguły, wiele zależy od indywidualnych preferencji.

5. Problem z bananem, czyli parę słów o krzywiźnie gryfu.

Cały ambaras wynika z tego, że gryf gitarowy powinien być lekko wklęsły. Zapobiega to brzęczeniu strun na progach. W przypadku elektryków powszechnie uważa się, że po naciśnięciu pierwszego i ostatniego progu w połowie odległości powinniśmy mieć prześwit około 1 mm. Tu oczywiście warto zaznaczyć, że jak zwykle wszystko zależy od indywidualnych preferencji gitarzysty, rodzaju strun (ich grubości, miękkości itd.). W klasykach i akustykach prześwit musi być większy, bo struny są bardziej sprężyste (nylony wibrują najmocniej). Ustawienie tzw. AKCJI STRUN polega zazwyczaj na uzyskaniu komfortowej wysokości zawieszenia strun, przy czym "komfortowej" zazwyczaj oznacza "możliwie najniższej" (bez efektu brzęczenia na różnych pozycjach).

W przypadku problemów z ustawieniem akcji strun może być konieczna regulacja krzywizny gryfu. Jak wcześniej wspominałem, niektóre gitary posiadają w gryfie tzw. PRĘT REGULACYJNY krzywizny gryfu. Poniżej zdjęcie mojego pierwszego elektryka - Defila Tosca, w którym jak widać dostęp do pręta mamy od strony główki (ukryty pod plastikową klapką). Pręt posiada gwint do regulacji śrubokrętem. WAŻNE: - operację regulacji trzeba przeprowadzać bardzo ostrożnie. Przed całą operacją trzeba trochę poluzować wszystkie struny. Nie robimy pełnego obrotu za jednym razem. Kręcąc w prawo - zgodnie z ruchem wskazówek zegara naprężamy pręt, luzujemy kręcąc w przeciwnym kierunku. Naprężenie powoduje obniżenie strun, zluzowanie podwyższenie. Lepiej zrobić 3/4 do 1/2 obrotu i odczekać (nawet kilka dni) zanim stwierdzimy, że jest potrzeba agresywniejszej regulacji.



Pozostałe elementy gitary mające wpływ na wysokość akcji strun to siodełko oraz mostek. Mogą one wymagać czasem regulacji, ale należy do tematu podchodzić rozsądnie i operacje typu "pogłębianie rowków na struny w siodełku" przeprowadzać w ostateczności. Podwyższenie siodełka możemy uzyskać doklejając jakąś "podkładkę". Podobnie sprawy się mają z mostkiem. Obniżanie to szlifowanko, a podwyższanie to stosowanie podkładek, lub wręcz wymiana mostka na inny.

6. Wymiana progów.

W przypadku wiekowych gitar może się okazać, że progi są starte, krzywe, lub wręcz ledwo trzymają się w gryfie. W takim wypadku warto nabyć nowe progi w wersji tzw. REPAIR. Na poniższym filmiku została przedstawiona operacja wymiany progów. Czasami, gdy został przy montażu użyty klej, może się okazać konieczne podgrzanie progów przed wyjęciem.



Nabijanie / wciskanie nowych progów odbywa się na wiele sposobów. Wiele zależy od posiadanych przez nas narzędzi. Najlepiej podpatrzeć na YouTube, jak robią to zawodowcy ;) Podobnie sprawy wyglądają z docinaniem i szlifowaniem.

7. Budowa własnej gitary? To nic trudnego!

Na koniec chciałbym poruszyć kilka kwestii odnośnie budowy własnego, spersonalizowanego instrumentu. Nie czarujmy się. Gitara to nie prom kosmiczny. Jej budowa jest prosta, niemalże jak budowa cepa ;) Zwłaszcza elektryka. Oczywiście troszkę przesadziłem, ale nieznacznie.

KORPUS i GRYF - tutaj tkwi największy problem. Bez cudownych zdobyczy techniki służących do obróbki drewna niewiele zdziałamy. Trudne może być również zdobycie odpowiedniego drewna. Jeżeli nie chcemy zbytnio się w to zagłębiać możemy kupić gotowe korpus i gryf w stanie surowym. Jeżeli chcemy wykonać te elementy sami, to niezbędna będzie wiedza z zakresu sztuki lutniczej. Warto zaglądać na PORTAL I FORUM LUTNICZE.

MENZURA i PROGI - pewnie zastanawialiście się nie raz, dlaczego progi umieszczone są w różnych odległościach. Wynika to z zastosowania specjalnego wzoru do obliczania sposobu rozmieszczenia progów na gryfie. Wzór i opis jego stosowania znajduje się w poniższym pdf-ie:

menzura.pdf


Najprościej jednak będzie skorzystać z kalkulatora pod tym adresem:

http://www.stewmac.com/freeinfo/Fretting/i-fretcalc.html


Wystarczy, że wpiszemy ile chcemy mieć progów w naszej gitarze, jaką menzurę (w calach lub w milimetrach) i stronka wyliczy nam położenie progów z dokładnością do tysięcznych części milimetra :) Naturalnie, nie musimy nabijać progów z tak wielką dokładnością, ale im lepiej to zrobimy, tym większa pewność, że nasza gitara będzie stroić na wszystkich progach.

STRUNOCIĄG, MOSTEK, SIODEŁKO - te elementy możemy kupić gotowe lub wykonać je sami. Wystarczy mieć żyłkę majsterkowicza (nawet takiego weekendowego). Wiem, co mówię, bo przykładowo zrobione przeze mnie siodełko drewniane brzmi o niebo lepiej niż plastikowe ze sklepu ;) Drewniany mostek, to również nie problem. O ile obróbka drewna i tworzyw sztucznych jest w miarę prosta, to z metalem może być już trudniej. Porządny strunociąg najłatwiej będzie więc kupić gotowy.

KLUCZE - klucze oczywiście też najłatwiej kupić nowe, lub ewentualnie zregenerować jakieś stare. W tym przypadku nie warto oszczędzać, bo trzymanie stroju w gitarze jest cechą bardzo pożądaną.

ELEKTRONIKA - jeśli chodzi o przetworniki, to raczej marne szanse, że skonstruujemy własne ;) Mamy jednak do wyboru ogromną ilość gotowych rozwiązań i na pewno każdy znajdzie coś w swoim guście.

WYGLĄD - zazwyczaj kwestia wyglądu gitary jest głównym powodem, dla którego w ogóle zabieramy się za własnoręczne budowanie instrumentu. Możliwości są w tym przypadku ogromne i ograniczone chyba tylko funduszami ;) Myślę, że niezłym rozwiązaniem jest również znalezienie na popularnym serwisie aukcyjnym gitary używanej o pożądanym kształcie i zabawę w gitarowego designera naprawdę małym kosztem.

To tyle na razie - w przypadku pojawienia się nowych kwestii a'propos gitarowych ciekawostek - niewątpliwie znajdą się one tutaj. Pytania, reklamacje, sugestie oraz wszelką konstruktywną krytykę można kierować pod adres: emil@fryvolic.pl.


POLECAM: gitarzysci.jpg defil-vintage.jpg forum.jpg lutniczy.jpg