defil_aster_lux_top.jpg

Rodzynek! Ostatni Defil produkowany seryjnie!

O fabryce Defila i jej problemach pisałem w dziale o Defilu Tosca. W tym miejscu tylko wspomnę, że Aster Lux był wg wielu źródeł ostatnim oficjalnie produkowanym w Lubinie modelem elektrycznego 6-strunowego Defila. Tak naprawdę produkcję elektryków kończyła krótka seria gitar Aster Lux STR (i wariacji na ten temat, np. gitara RockTon).

Moje przeczesywanie serwisów aukcyjnych w poszukiwaniu ciekawych gitar akustycznych zakończyło się w tym przypadku kupnem kolejnego elektryka. Długo się nad nim zastanawiałem, a on się tak do mnie uśmiechał... "No weź mnie, weź mnie..." - zdawał się mówić. No i jest!

Trafiony przeze mnie egzemplarz to Aster Lux - rzadki ze względu na kształt dechy i główki. Cechy te zdecydowanie podkreślają jego "stratocasterowski" charakter. Korpus posiada takie ciekawe ukośne ścięcie profilu. Nie widziałem do tej pory żadnego Defila z takim "bajerem" ;) Co do kształtu główki, to z tego co zauważyłem, najczęściej w Aster Rockach jest to "gibsonowskie" 3+3 - identyczne jak w moim Defilu Tosca, lub ukośnie ścięte od góry (z "falą" jak na poniższych fotach 2 i 3).

arilux.jpg

aster_lux_klucze_mostek.jpg

Aster Lux jest po prostu takim ulepszonym Aster Rockiem. Gitarka jest wykonana z lepszych materiałów, pokaźny ciężar świadczy o tym, że trzymamy kawał porządnego drewna. Podobno zdarzały się egzemplarze z korpusem wykonanym z litego mahoniu + wstawki z jaworu. Tak. Od razu da się zauważyć, że Lux jest naprawdę "luks". Co do precyzji wykonania poszczególnych elementów wciąż można mieć jakieś drobne zastrzeżenia, ale widać potężny krok naprzód. Szkoda tylko, że był to już ostatni krok w przepaść (nie licząc wspomnianego STR-a, który ku zdziwieniu wszystkich od czasu do czasu pojawia się na portalach aukcyjnych, więc mówienie o nim jako o "prototypie" już dawno straciło sens).

aster_lux0.jpg

Jak to gada? Sam miodek. Dłuuugie wybrzmiewanie. Przy cięższych brzmieniach - rasowe mięcho. Lub "żużel", jakby rzekł Marek Niedźwiecki ;) To nie przypadek, że przetworniki Muza S.570 są określane jako "wzorowane" na DiMarzio DP100. One naprawdę mogą się mierzyć ze współczesnymi konstrukcjami i wiele z nich zawstydzić... "Stratocasterowskie" srebrne pokrętła potencjometrów (jedno z napisem "VOLUME" oraz dwa "TONE") chodzą z przyjemnym oporem i są porządniej wykonane niż np. w Tosce.

Aster Lux już po kilkunastu minutach ogrywania jawi się jako wiosło o wiele bardziej wszechstronne niż koleżanka Tosca. Brzmi pięknie zarówno przy brzmieniach bez przesterów (duuuże możliwości artykulacji dźwięków), jak i w przypadku cięższych klimatów. Paletę brzmień zwiększają dodatkowo dwa przełączniki. 3-pozycyjny przełącznik przetworników oraz 2-pozycyjny rozłączający cewki (coś w stylu przemiany humbuckera w 2 single). Zdarzają się również Aster Luxy z opcją włączania przeciwfazy zamiast rozłączania cewek. Warto przetestować przy różnych efektach, kombinacji jest jak widać sporo. Gitara brzmi pięknie nawet na cleanie (humb przy gryfie plus trochę reverbu i to wystarczy by było przecudnie).

R E K L A M A



Szkoda tylko, że Aster Lux to łabędzi śpiew fabryki w Lubinie. Ledwo co zaczęli robić fantastyczne wiosła i wszystko się skończyło... Pod koniec 2013 roku na allegro pojawił się niezły rodzynek - prototyp: Defil LUX STR. Został sprzedany za nieco kosmiczną cenę 6 800 zł. Mawia się, że przedmiot jest tyle wart, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Na szczęście ten STR trafił w dobre ręce :)

lux_str.jpg

Wracając do Aster Luxa ;) To bardzo ładna gitarka jest! Moim zdaniem jest bardziej urodziwa od wszelkich stratocasterów z maskownicami, choć to oczywiście kwestia gustu. Na dodatek łączy w sobie wszystkie te cechy, które pasują mi w 100%, a którymi możnaby odbdarować kilka gitar innych producentów. Wciąż ze zdziwieniem stwierdzam, że to nadal moje ulubione wiosło z humbuckerami.

aster_lux1.jpg

DEFIL ASTER LUX - ciekawostki:

- rok produkcji - 1991/1992 (wg daty wybitej na jednym z humbuckerów)
- model Aster Lux produkowany był prawdopodobnie do 1994 roku,
- w moim egzemplarzu klucze i mostek Presto (w innych występuje również osprzęt od Muzy),
- pręt metalowy do regulacji krzywizny gryfu,
- menzura = 650 mm,
- ilość progów: 21,
- radius = 230 mm,
- przetworniki: Muza S.570 Super Rock - 2x humbucker (podobno wzorowane na DiMarzio DP100),
- przełącznik służący do rozłączania cewek humbuckera lub włączania/wyłączania przeciwfazy,
- przełącznik 3-pozycyjny do przełączania przetworników,
- pokrętła: 1 x volume, 2 x tone.


Próbka dźwiękowa:




ODWIEDŹ KONIECZNIE: defil-vintage.jpg bonimedia.jpg lutniczy.jpg